O Dziewczynce Katarzynce Czerwonym Kapturkiem zwanej - TDZ w Będzinie
4. lutego 2012 r. sobota
- Chcemy im pokazać niebezpieczeństwa, które niosą ze sobą obcy i nachalnie życzliwi ludzie. Sam mam 5-letnią córkę więc dobrze znam rodzicielskie troski. Dlatego w naszej bajce wilk, który niby podwozi Czerwonego Kapturka do Babci, ląduje z nim w malinach! Będzie dobrze, jeśli dzieci zrozumieją, że branie prezentów od obcych, wsiadanie z nimi do samochodu, to nie jest dobry pomysł – mówi reżyser spektaklu, Adam Kwapisz.
Jest też drugi rodzaj „złych wilków”. Zajmują się one rozprowadzaniem narkotyków (w teatralnej wersji oferują kwiatki i cukierki). My, dorośli, zmuszeni jesteśmy do podjęcia wszelkich kroków prowadzących do uchronienia naszych pociech. - Dzieci musza zrozumieć zrozumiało, jakie mogą być skutki chociażby rozmowy z „wilkiem”. Niech wiedzą, że nie zawsze znajdzie się myśliwy, który ochroni i pomoże Czerwonemu Kapturkowi zawrócić ze złej drogi. Dlatego w naszej bajce myśliwego nie ma. Jest natomiast sumienie, uosobione w Duchu Lasu. Sumienie, które zawraca Czerwonego Kapturka ze złej drogi – mówi autor tekstu Dariusz Czajkowski. - Mamy nadzieję, że sprawdzony już od lat kontakt młodego widza z teatrem lalek pozwoli nam nie tylko bawić, ale i uczyć – dodaje.
Jak zapewniają autor i reżyser spektaklu „O dziewczynce Katarzynce Czerwonym Kapturkiem zwanej”, wychowawcze treści nie są podane w natrętny sposób.
– Nikt nie stoi i nie kiwa palcem: „Tak nie wolno”, ale naszym celem jako dorosłych jest pokazywanie dzieciom, co jest czarne, a co białe, one dopiero później mogą rozróżniać szarości – podkreślił Kwapisz.
Wilk w będzińskim spektaklu jest przeciętnym ojcem rodziny – ma rozpieszczonego, grubego syna i żonę, która rządzi całym domem. Ma to pokazać dzieciom, że zagrożeniem może być każdy – nawet sąsiad, czy pan, który sprzedaje gazety.
W przedstawieniu pojawią się żarty w „shrekowym” stylu, a także dodatkowe postaci, jak Zajączek rodem z radzieckiej bajki o wilku i zającu. Wilczyca śpiewa z kolei na melodię przeboju Danuty Rinn „Gdzie są te wilki?”.– Spektakl jest adresowany dla dzieci od lat czterech, ale i dorośli będą się dobrze bawić – mówił Dariusz Czajkowski.
- Prawdziwym złem w tej bajce jest to, co siedzi w dziewczynce, małym dziecku, które chce się sprzeciwić rodzicom, nie chce ich słuchać. Współczesny świat jest coraz bardziej niebezpieczny dla dzieci. Czy my pomożemy poprzez sztukę – nie wiem, ale trzeba próbować – uważa Czajkowski.
4 lutego, g. 16:00
Teatr Dzieci Zagłębia
Adres:
| Kontakt:
|
Psycholog Wojciech Eichelberger
odpowiada na łamach Miasta Dzieci.
zadaj pytanie
rozm 85 d, obwod pod biustem 35x2 plus 4,5 cm mozna poluzowac, ozdobne ramiaczka, na drutach, bardzo...
gumowe, stan bdb, malo noszone, rozm na podeszwie 37 ale na 38 tez pasuje ja nosze 38-39 i sa ok




RSS wydarzenia Śląsk